poniedziałek, 26 sierpnia 2013

wielka ucieczka

Jakiś tydzień temu mój Basterek uciekł. nie było go na rynku ani za domem. moja mama chciała dzwonić do urzędu gminy, ale okazało się, że jest to nie potrzebne gdyż Baster stoi cały i zdrowy na środku ulicy przed moim domem... 

NIGDY NIE DOWIEMY SIĘ GDZIE BYŁ...
ALE ISTNIEJE JEDNO PODEJRZENIE...
ŻE SIEDZIAŁ SCHOWANY W BZIE...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz